Blog > Komentarze do wpisu

Kahaani

Rzutem na taśmę, w ostatnim dniu obecności filmu na platformie, udało mi się zobaczyć ten nieprawdopodobnie wciągający film. Sujoy Gosh, indyjski reżyser, scenarzysta i aktor, zrobił ten obraz w 2012 roku. Poza tym, że jest jego reżyserem to jeszcze napisał scenariusz i wyprodukował tę bardzo interesującą historię. Bohaterka, Vidya, której mąż znika, przylatuje z dalekiego Londynu i zaczyna go szukać w ruchliwej, hałaśliwej i zatłoczonej Kalkucie. Jest w ciąży, dlatego też miejscowy policjant lituje się nad nią i razem szukają faceta, o którym wszyscy dookoła twierdzą, że nie istnieje. Vidya nikomu nie wierzy, uparta opiera się wyłącznie na tym, co pamięta z rozmów z mężem. A miejscowi twierdzą: nie ma, nie było i w ogóle nie ma o czym rozmawiać. Poszukiwania dwójki naszych bohaterów prowadzą różnymi ścieżkami w różne zagadkowe miejsca, intryga jest dosyć zawiła i do tego wszystko jest nie takie jak się wydaje. Warto naprawdę, można bowiem także zerknąć na kawałek Indii, klimatu tamtych stron i na prawdziwą Kalkutę, bo tam był kręcony. Fantastyczne postacie, czasem zbyt grubą kreską malowane, ale to się wszystko rozmywa. Mnie się bardzo podobał, klimat Indii widoczny jak w "Smaku curry", o którym pisałam już dawno. Bardziej indyjski niż angielski i to go wyróżnia. 

poniedziałek, 18 marca 2019, scoutek

Polecane wpisy

  • czas na zmiany.....

    Przez ostatnie 8 lat… Właśnie. Prawie tyle lat spędziłam z moim blogiem na gościnnych stronach Gazety Wyborczej. Prawie, bo moją opowieść o filmach zaczę

  • Green Book

    To bardzo przyjemny film, ale nie jestem pewna, czy to film zasługujący na nagrodę Akademii. Oparty wprawdzie na prawdziwej historii jest jednak zbyt płaski. Pr

  • Wdowy

    To świetna historia o tym, jak kobiety biorą los w swoje ręce. Do tej pory utrzymywane i wykorzystywane przez facetów, pozostawione nagle bez opieki i wsparcia