Blog > Komentarze do wpisu

Żona

 

 

Czasem słyszę, że za sukcesem mężczyzny stoi zwykle jakaś mądra kobieta. I wiem, że to często prawda. Bywamy motorami działania naszych partnerów, ich muzami lub tylko szyją, która umiejętnie głową domu kręci. W filmie, o którym dzisiaj piszę, mamy to wszystko razem, a nawet więcej. Otóż widzimy, że zgrany team małżeński jest dla siebie nawzajem inspiracją, motorem czy wreszcie sprawnie działającym urządzeniem, który przynosi sukces. Pisarz Joe Castleman dostaje literackiego Nobla i wyjeżdża do Sztokholmu po odbiór nagrody. W podróży towarzyszą mu ukochana żona Joan i syn David, początkujący pisarz. To zaledwie zarys fabuły filmu Bjorna Runge z 2017 roku, choć tak naprawdę wszystko co najważniejsze rozgrywa się między wierszami. Obserwując przygotowania do ceremonii, przyglądając się postaciom innych noblistów cały czas jesteśmy skupieni na wzajemnych stosunkach małżeństwa, które działa jak dobrze naoliwiony zamek. A jak bardzo to skomplikowany układ twórcy filmu wyjaśniają dopiero pod koniec. Fascynująca historia, bardzo dobrze wyreżyserowana, ze znakomitymi zdjęciami. Największym atutem jest gra aktorska, szczególnie Joan w wykonaniu zachwycającej Glenn Close (Złoty Glob i nominacja do nagrody Akademii). Świetnie z nią współgra Jonathan Pryce w roli męża. W rolę syna wcielił się Max Irons. Z boku całą rodzinkę obserwuje i prześladuje pisarz, Nathaniel Bone, pragnący wyjawić światu najgłębszą tajemnicę pary. Tę postać zagrał Christian Slater. Ten film trzeba zobaczyć z kilku powodów, a każdy znajdzie swój własny. 

poniedziałek, 11 lutego 2019, scoutek

Polecane wpisy

  • czas na zmiany.....

    Przez ostatnie 8 lat… Właśnie. Prawie tyle lat spędziłam z moim blogiem na gościnnych stronach Gazety Wyborczej. Prawie, bo moją opowieść o filmach zaczę

  • Gdyby ulica Beale umiała mówić

    Bardzo interesujący film z 2018 roku, ale z góry ostrzegam, bardzo wolno się toczy. Poszłam ze względu na Oscara dla drugoplanowej roli żeńskiej dla Reginy King

  • Kahaani

    Rzutem na taśmę, w ostatnim dniu obecności filmu na platformie, udało mi się zobaczyć ten nieprawdopodobnie wciągający film. Sujoy Gosh, indyjski reżyser, scena