Blog > Komentarze do wpisu

The Ranch

To znowu polecanka od "R". Powiedział przed świętami, że jest przemęczony i tylko takie rzeczy może teraz oglądać. A że jak każdy w środku zimy mam dość wszystkiego to sięgnęłam po to i nie żałuję. Znakomita historia, fajny klimat i cudowne aktorstwo. Serial komediowy realizowany od 2016 roku przez panów: Don Reo i Jima Pattersona doczekał się już szóstej serii. Opowieść zaczyna się, gdy Colt Bennett, od 15 lat ciągle świetnie rokujący futbolista, porzuca dotychczasowe życie i wraca na rodzinną farmę. Postanawia wspomóc ojca, matkę i brata i zostać farmerem. Ojciec z bratem Colta, Roosterem, radzą sobie jak mogą, matka mieszka w przyczepie i prowadzi bar, w okolicy pojawiają się także dziewczęta. Jedna z nich to dawna miłość Colta, Abby, nauczycielka w pobliskiej szkole. Historia rozgrywa się prawie wyłącznie w paru wnętrzach takich jak ganek domu, kuchnia, bar, czasem inny ganek i inny dom, przyczepa. Zdarza się też stajnia. Ale całość intrygi opiera się na znakomitych dialogach, szybkich ripostach, krótkich scenach i zabawnych, choć nie tylko, sytuacjach. Rozrywka na najwyższym poziomie, tym bardziej, że grają naprawdę wspaniali aktorzy, co jest kolejnym dowodem na to, że warto oglądać seriale. W roli głowy rodziny Bennettów, Beau, występuje rewelacyjny Sam Elliott, który po prostu kradnie show. Właściwie dla niego sięgnęłam po to i obejrzałam do końca. Partneruje mu w roli żony inna wielka gwiazda kina Debra Winger ("Czułe słówka"). W roli Colta widzimy Ashtona Kutchera, a jego brata Roostera zagrał Danny Masterson. Panowie są kapitalnie zgrani ze sobą, sceny z ich udziałem to fantastyczna zabawa. Pojawia się jeszcze kilka fajnych postaci, ale najlepiej jak je sami poodkrywacie. Tak naprawdę to do serialu mam trzy zastrzeżenia: wszechobecny seks w rozmowach, czasem na granicy smaku, której na szczęście nie przekracza, bardzo duża ilość alkoholu, aż zaczyna to być nawet problemem dla bohaterów. I trzeci zarzut to to, że Colt prawie cały czas występuje w czapce. Denerwujące. 

 

Dzięki "R" ;)                      

wtorek, 08 stycznia 2019, scoutek

Polecane wpisy

  • Kahaani

    Rzutem na taśmę, w ostatnim dniu obecności filmu na platformie, udało mi się zobaczyć ten nieprawdopodobnie wciągający film. Sujoy Gosh, indyjski reżyser, scena

  • Roma

    Ten film zaczynałam oglądać kilka razy. Nawet się śmiałam, że oglądam go w odcinkach. Jakoś nie chwytał. Raczej nie łapałam klimatu i formy. Dopiero za trzecim

  • Green Book

    To bardzo przyjemny film, ale nie jestem pewna, czy to film zasługujący na nagrodę Akademii. Oparty wprawdzie na prawdziwej historii jest jednak zbyt płaski. Pr