Blog > Komentarze do wpisu

The Kominsky Method

 

 

Żyjemy coraz dłużej i coraz dłużej jesteśmy aktywni. Pracujemy, jeździmy po świecie, spełniamy swoje marzenia, wypełniamy życie różnymi atrakcjami. Nawet gdy mamy już bardzo dużo lat i kłopoty ze zdrowiem ciągle próbujemy. Czasem z sukcesami, czasem z problemami. Pojawiają się filmy fabularne o tematyce mocno dojrzałych, taki był np. "Nasze noce" z Jane Fondą i Robertem Redfordem. Był już serial o problemach starszych kobiet ("Grace i Frankie"), teraz pojawiło się to cudo. Zabawna, ironiczna opowieść o dwóch mocno dojrzałych panach. Jeden - Sandy Kominsky - jest wieokrotnie rozwiedzionym, obecnie samotnym aktorem, który na stare lata prowadzi szkołę aktorską i mamy okazję spojrzeć na naukę warsztatu od kuchni. Drugi - Norman Newlander - jest jego przyjacielem i agentem, ale właśnie został wdowcem i nie potrafi się z tym pogodzić. Obaj mają córki i różne wynikające z tego problemy. A także, co jasne, mają problemy ze zdrowiem i związane z tym perypetie są podane jasno i klarownie. Jak dodam, że w głównych rolach występują Michael Douglas i Alan Arkin to właściwie mogę na tym skończyć. Obaj gwarantują niezły poziom. Pojawiają się inni bardzo znani aktorzy od Elliota Goulda (grającego siebie) do Danny de Vito w roli lekarza urologa. Albo Jay Leno w roli pogrzebowego mistrza ceremonii. Młodszych również nie brakuje, zwariowaną córkę Normana zagrała Lisa Edelstein, znana z serialu "House". Generalnie świetny serial z dystansem traktujący problemy ludzi w bardzo zaawansowanym wieku. Polecam.

wtorek, 04 grudnia 2018, scoutek

Polecane wpisy

  • Outlander

        Czyta się to świetnie, ogląda jeszcze lepiej, towarzyszą nam bowiem fantastyczne zdjęcia i nastrojowa muzyka. Tym razem serial polecam miłośn

  • Bohemian Rhapsody

        Bardzo lubię muzykę tego zespołu, a wokalistę podziwiam od zawsze. Dlatego też prawie natychmiast poleciałam do kina, wybierając do tego seans na

  • Ślepnąc od świateł

        Wszędzie były recenzje i zajawki tego serialu. I plakat z twarzą głównego bohatera. Nie można się było odczepić, to w końcu uległam i w dwa dni ob